Zamieszki rasowe w Madrycie.

Od soboty trwają burdy młodych Hiszpanów z imigrantami w madryckiej dzielnicy Alcorcon. Wczoraj brało w nich udział kilkaset osób uzbrojonych w m.in w kije i noże, policja użyła broni gładkolufowej. Bilans niedzielnych starć nie jest jeszcze znany, w sobotę ranne zostały trzy osoby, a siedem (samych imigrantów) aresztowała policja. Wg. jednego z uczestników jest to wojna mieszkańców dzielnicy z zalewającą ich falą obcych.
Źródło: Gazeta Wyborcza

so sory…
wpadłem na piękny pomysł… jak bym miał duuuuuuużo kasy wykupił bym kawałek ziemii przed każdym meczetem w Europie i postawił bym tam chlew, i tak do skutku, aż ostatni goatfucker opuści te rejony
dobry pomysł, ale lepiej kupić kawałek ziemie przed każdą synagogą i postawić tam wysypicko śmieci i przetwórnie szamba, aż konserwatywne żydowskie kozojebcze wszy zdechną
znając arabów to by ci bardzo szybko te chlewnie spalili a inwentarz skończyłby jak ten Donkey z filmu…
a przed kosciolami katolickimi co chcecie stawiac? ja bym burdele sytuowal
no i warto pamietac, ze nie wszyscy mieszkancy Alcoron popieraja burdy naziolskie i tylko mniejszosc “walczy” z “zalewem” imigrantow:
http://www.lahaine.org/index.php?blog=4&p=20119
http://www.lahaine.org/index.php?blog=2&p=19987
A cała reszta działa w antifie i widnieje na tych zdjęciach:)
RedPuk, nie żebym się czepiał, ale na tych zdjęciach więcej dziennikarzy niż antyrasistów…
coz zrobic, ze “lewackie hiszpanskei media”
tak tlumnie przybyly na stosunkowo mala pikiete?
linki byly tylko aby uzmyslowic, ze ie cala dzielnica podziela poglad o “koniecznosci walki z imigrantami”. jak widac na czesci zdjec, to nie towarzystwo ze squatow, ale takze zwykli mieszkancy dzielnicy, ktorzy maja dosc zarowno “mafi latynoskich’ jak i “faszystowskich band” i nie kazdemu podoba sie idea “wyrzucania obcych”…
Jestem pod wrażeniem. Całe jedenaście osób (mniej więcej tyle tych samych twarzy, nóg, kurtek, które można zaliczyć do “antyfaszystów” przewiaj sie na tych zdjęciach) postanowiło wyrazic swój sprzeciw. Z tej jedenastki co prawda tylko dwie wyglądają na nie należącą do “towarzystwa ze squotów”, przy czym jedna z nich wygląda na Araba, ale dla odzwierciedlenia statystycznego wystarczy
Jeżeli Hiszpania jest wciąz jeszcze państwem demokratycznym i decyzję podejmuje się na podstawie głosu większości, to emigranci powinni się już pakować. Obawiam się tylko, ze miłujący wolność i pokój lewicowy rząd hiszpański, nie uzna za stosowne zapytać w oficjalnym referendum swoich obywateli, co sądzą o problemie emigrantów.