Klapsokaust STOP
Na dziewięć miesięcy nadzoru sądowego - w tym przymusowy kurs panowania nad emocjami - został skazany 33-letni Nowozelandczyk, który wymierzył dziecku klapsy.
Mężczyzna ożywiony informacją, że syn sprawia problemy w szkole, przełożył go przez kolano i trzy razy uderzył otwartą dłonią w pośladki.

Fot. Ciemnogród w akcji.
To pierwszy wyrok wymierzony na mocy ustawy która weszła w życie w tym roku, delegalizując wszelkie, w tym wcześniej dozwolone “rozsądne” użycie przemocy wobec dzieci.
Policję zawiadomił krewny rodziny.
W kontekście doniesienia warto zauważyć, że mimo zaostrzania walki z opętanymi sadystycznym szałem rodzicami, szkoły nowozelandzkie doświadczają coraz większych, a nie coraz mniejszych patologii.
Jest to paradoks niewytłumaczalny na obecnym poziomie rozwoju nauki.
Według badań przeprowadzonych przez Szkołę Medyczną Uniwersytetu Otago, co piąty licealista w Dunedin (jedno z największych miast nowozelandzkich) nosi do szkoły broń.
Secondary Principals Association (zrzeszające dyrektorów nowozelandzkich szkół średnich), twierdzi że przemoc w szkołach wzrasta nieprzerwanie - według sekretarza stowarzyszenia Toma Robsona, przypadek Kamo High School w Whangarei, gdzie wprowadzono ochroniarzy aby bronić uczniów przed dwoma nadaktywnymi kolegami, staje się typowy.
Źródła: Herald Sun, Australian and New Zealand Journal of Public Health, One News

vibov>Policję zawiadomił krewny rodziny.
Jakiś progresista czy miał z tatusiem na pieńku?